Smak nasienia

Naturalnym elementem życia erotycznego jest seks oralny. Chcąc wzbogacić doznania swojego partnera, wiele kobiet decyduje się na pieszczoty francuskie. Dla jednych jest to sprawa całkowicie normalna, dla innych stanowi barierę, którą chcą przełamać. Ważne jest, aby wprowadzić w szczegóły te kobiety, które są mniej doświadczone lub takie, które potrzebują więcej czasu na oswojenie się z być może nowym elementem zbliżenia.

W tym artykule chciałam skupić się na ważnym czynniku, który jest częścią miłości oralnej. Mowa o smaku nasienia, który dla wielu kobiet jest bardzo istotny. Podczas pisania tego tekstu, głównie skupiłam się na wypowiedziach użytkowników for internetowych. Uznałam, że doświadczenie, to najlepsze źródło wiedzy.

Zacznijmy od podstaw, czyli z czego składa się męskie nasienie?

SKŁAD SPERMY

Głównym budulcem nasienia jest białko, którego w 100ml znajdziemy 5040 mg. Później mamy fruktozę (200-400 mg), a następnie sód (300 mg). W dalszej kolejności chlorek (142mg), potas (109 mg), glukozę (102 mg), wapń (27,6 mg), cynk (16,5 mg) i magnez (11 mg). 55 mg stanowią inne składniki.

Pamiętajmy jednak, że jeden wytrysk to ok. 3,4 ml. Wszystkie podane powyżej liczby trzeba więc mocno uszczuplić. I tak przykładowo w jednym wytrysku znajdziemy ok. 171 mg białka, co stanowi 0,34% zalecanego dziennego spożycia dla kobiet i 0,29% dla mężczyzn.

JAK POLEPSZYĆ SMAK NASIENIA

Najczęstszymi określeniami na smak nasienia jest: lekko słonawy, mydlany lub wręcz nijaki. Aby kobieta czuła się bardziej komfortowo, warto zadbać o to, aby w diecie nie zabrakło dużej ilości owoców (szczególnie ananasa), a także wody, która oczyści organizm z toksyn. Smak będzie słodszy, jeśli spożyjemy miód, wanilię, cynamon lub po prostu jakieś słodycze.

Mężczyźni powinni również rozważyć uprawianie sportu, co również pozwala pozbyć się szkodliwych substancji. Mam nadzieję, że nie muszę wspominać o odpowiedniej higienie :).

Unikać należy ostrych przypraw, soli, jajek, alkoholu, czosnku, szparagów, fasoli i czerwonego mięsa. Bardzo niewskazane jest w tym przypadku palenie papierosów.

ALERGIA

Są kobiety, które po połknięciu nasienia skarżą się na lekki ból brzucha. Wyjściem z tej sytuacji może być unikanie sytuacji, w których robią to na pusty żołądek. Istnieje jednak jeszcze jedna grupa kobiet, których sytuacja stanowi większy problem. Są to osoby, które reagują na spermę alergią. Uczulić może białko z wydzieliny prostaty, ale również składniki z pokarmów albo leków, które przyjmuje partner.

PRZEŁAMAĆ BARIERY

Seks oralny wciąż stanowi temat tabu, a niepotrzebnie. Jest to część naturalnego zbliżenia partnerów, którzy decydując się na seks, powinni ufać sobie nawzajem. Pary w związku powinny siebie całkowicie akceptować i nie brzydzić się żadnego elementu ciała drugiej osoby. Dla wielu mężczyzn wytrysk do oddanie cząstki siebie, a sama miłość francuska posiada niezwykle seksualny i duchowy wymiar.

A Wy jak określiłybyście smak nasienia Waszych partnerów?

Źródła:

Strefy erogenne

Które miejsca u kobiet są najwrażliwsze? Na jakie strefy najlepiej zwrócić uwagę podczas pieszczot mężczyzny? Dzisiaj opiszę Wam najpopularniejsze miejsca, które doprowadzą Waszego Partnera lub Partnerkę do granic rozkoszy.

Na wstępnie muszę zaznaczyć, że strefy erogenne to wyjątkowo indywidualna sprawa. Każda osoba jest inna i każdy może reagować w zupełnie inny sposób. Dla przykładu, bardzo popularnym miejscem, które doprowadza do szaleństwa zmysłów niejedną kobietę, są stopy. U mnie natomiast dotknięcie stóp skutkuje natychmiastowym, mimowolny kopniakiem :).

Większość miejsc pokrywa się zarówno u kobiety, jak i u mężczyzny. Na rysunku zauważyć można, że kobieta posiada więcej wrażliwych miejsc od mężczyzny. Nic bardziej mylnego :), pod warunkiem, że nie będziemy uogólniać.

Chodzi o to, że u kobiet miejsca te rozproszone są po niemal całym ciele. U mężczyzn natomiast numer 11 można rozdzielić jeszcze na kolejne punkty, które wymienię niżej.

Przejdźmy do konkretów:

  1. Głowa- kto nie lubi przyjemnego masażu skóry głowy?
  2. Oczy
  3. Uszy
  4. Usta
  5. Szyja, kark
  6. Dłonie
  7. Plecy
  8. Piersi
  9. Brzuch
  10. Pośladki. U mężczyzn również odbyt, w którym znajduje się ich punkt G. Jak go znaleźć? Należy upewnić się, że Partner leży rozluźniony, następnie delikatnie wsunąć palec w odbyt i znaleźć zgrubienie, które wielkością przypomina orzech. To gruczoł prostaty, który jest miejscem, którego szukamy!
  11. Strefy intymne. U kobiet szczególnie wrażliwa jest łechtaczka oraz okolice wejście do pochwy. Do tego w pochwie znajduje się kobiecy punkt G, który zlokalizujemy 2,3 cm od wejścia, na przedniej ścianie. To nieco chropowate zgrubienie, które powiększa się wraz z podnieceniem seksualnym, stąd najlepiej najpierw zająć się grą wstępną. U mężczyzn natomiast stref erogennych w tych okolicach jest więcej:
  • Żołądź- to „główka” penisa
  • Napletek- to fałd skórny, który zsuwa się podczas wzwodu
  • Wędzidełko- to cienki fałd skórny, który łączy napletek z żołędzią
  • Moszna- to „worek”, w którym znajdują się jądra
  1. Pachwiny
  2. Wewnętrzna część ud
  3. Wewnętrzna część kolan
  4. Stopy
  5. Nadgarstki- swoją drogą męskie nadgarstki, to według mnie najseksowniejsza część ciała mężczyzny 🙂

Jak już wspominałam, to, co jednym sprawia ogromną przyjemność, dla innych może być wręcz odpychające. Ważne jest, żeby dawać do zrozumienia Partnerowi czy Partnerce, co Wam się podobało, a co warto, żeby omijał. Jasne komunikaty to nie tylko oszczędność czasu, ale i wielu nieprzyjemności, włączając nawet irytację. Moją radą jest spróbowanie wszystkiego. Wzajemne odkrywanie tego, co nas najbardziej podnieca to świetna zabawa i sposób na zbliżenie się do siebie.

Kiedy poznacie już swoje ulubione strefy, warto zacząć eksperymentować z ich pobudzaniem. Na początku masowanie, głaskanie i delikatne uciskanie to dobry pomysł. Później świetnym sposobem jest zabawa z woskiem, dlatego zachęcam do zapoznania się z poprzednią notką.

Zapraszam również do moich mediów społecznościowych: Facebooka oraz Pinteresta, a także do newslettera, dzięki któremu jako pierwsi będziecie wiedzieć o nowościach związanych z blogiem.

Wosk w sypialni

Dzisiejszy temat z powodzeniem może być wstępem dla szukających urozmaiceń w łóżku, jak również zaawansowaną metodą BDSM. Zależy jak do niego podejdziemy i jak dostosujemy go do własnych potrzeb. Skupię się na podstawach, które potem w dowolny sposób można rozszerzać. O czym mowa? O wosku.

PRZYGOTOWANIE AKCESORIÓW

Do zabaw z woskiem potrzebne jest przygotowanie, szczególnie dla początkujących. Warto przygotować miejsce igraszek, ale również własne ciało. Wszystko po to, aby ograniczyć ryzyko zniszczeń, pożaru czy poparzeń. No, chyba, że ktoś lubi oparzenia ;).

Na początku przygotowujemy prześcieradło lub inny materiał, który ochroni łóżko czy podłogę od wosku. Uwierzcie mi, nie chcecie zdrapywać go z mebli. Ważne, żeby materiał był jak najbardziej odporny na ogień lub wysoką temperaturę, na wypadek, gdyby zdarzyło się przewrócenie świeczek.

Drugim elementem jest stabilny stolik, na którym postawimy akcesoria. Stawiamy go na tyle blisko, żeby wszystko było pod ręką, ale na tyle daleko, żeby ograniczyć ryzyko przewrócenia go.

Na stoliku przygotowujemy świeczki oraz zapalniczkę lub zapałki. Można użyć również naczynia z roztopionym już woskiem. Na początku wybieramy świeczkę zrobioną z wosku o niższej temperaturze topnienia. Polecam wosk sojowy, który jest roślinny. Jego kolejną zaletą jest jego ekonomiczność, ponieważ świeca z takiego wosku pali się znacznie dłużej od innych.

Jeśli nie mamy ochoty lub okazji do użycia wosku sojowego, można wybrać dowolną świeczkę z domu. Warto wybrać zwykłą, białą, bez zbędnych barwników, aromatów czy innych sztucznych dodatków. Długość i kształt zależą od naszej woli. Najporęczniejsze są te z długich i chudych.

PRZYGOTOWANIE CIAŁA

Warto pozbyć się owłosienia z ciała przed zabawą, jeśli jesteście bardzo wrażliwi. W przeciwnym przypadku, podczas późniejszego usuwania wosku, będziemy narażeni również na miejscową depilację, którą nie każdy lubi. W ramach gry wstępnej natrzyjcie się również nawzajem oliwką- wosk łatwiej zejdzie.

Sprawdźmy też dla pewności wrażliwość naszych ciał. W ty celu po prostu przetestujmy wosk na nadgarstku.

PRZYJEMNOŚĆ

Można zabrać się do zabawy. Tylko jak? To już zależy od Was. Można zacząć od polewania cienkim strumykiem po mniej wrażliwych częściach ciała po to, żeby skończyć na tych bardziej czułych. Można zacząć kapać na newralgiczne miejsca, kończąc strumykiem. Można zamaczać części naszych ciał. Dobrym pomysłem jest również włączenie do zabawy kostek lodu i opaski na oczy, co potęguje doznania. Możliwości jest wiele. Pamiętajmy o dwóch zasadach:

  • Omijamy włosy i oczy
  • Temperaturę wosku dostosowujemy przez zwiększanie lub zmniejszanie odległości, z których go lejemy. Lejąc z wyższej wysokości, wosk schładza się w locie i dociera do ciała nieco chłodniejszy

Próbowaliście już eksperymentować w taki sposób?

Zapraszam również do dwóch poprzednich notek, z których dowiecie się jak przyciągnąć partnera dzięki feromonom oraz jak nabrać ochoty na seks z pomocą afrodyzjaków.

Afrodyzjaki

Podążając za Wikipedią, możemy dowiedzieć się, że popęd seksualny stanowi czynniki motywacyjne, które pochodzą z organizmu i które mają na celu zaspokojenie potrzeb seksualnych. Można pisać godzinami jak na przestrzeni wieków psychiatrzy i psychologowie postrzegali ten temat, a już w szczególności co przez to określenie rozumiał Zbigniew Freud czy Carl Gustav Jung- dzisiaj natomiast chciałabym skupić się wyłącznie na praktycznych aspektach ludzkiego pociągu seksualnego, czyli na tym, co może pomóc nam utrzymać go na wysokim poziomie, a co sprawia, że możemy nie mieć ochoty na zbliżenie.

PRZEZ ŻOŁĄDEK DO ŁÓŻKA

Część z tych produktów zwiększają krążenie krwi w organizmie, dzięki czemu w nieznacznym stopniu podwyższają temperaturę zarówno w organizmie, jak i w sypialni. Warto szukać produktów zawierających duże ilości witamin z grupy B oraz D, cynk, magnez, żeń-szeń, selen, kwas foliowy (witamina B9) czy kwasy omega 3.

Poniżej zestawienie owoców i warzyw traktowanych jako afrodyzjaki ze względu na zawartość wspomnianych substancji (mg/100g oraz ug/100g):

Tabela zawartości substancji odżywczych

magnez selen cynk B1 B2 B3 B6
Awokado 29 0,4 0,64 0,067 0,13 1,738 0,257
Truskawki 13 x 0,14 0,024 0,022 0,386 0,047
Cebula 10 0,005 0,17 0,046 0,027 0,116 0,12
Szparagi 14 x 0,9 0,14 0,17 1 0,09
Seler naciowy 11 0,4 0,13 0,021 0,057 0,32 0,074
Seler korzeniowy 20 0,7 0,33 0,05 0,06 0,7 0,165
Czosnek 25 x x 0,2 0,08 x 0,59
Daktyle 43-54 x 0,35 0,052 0,066 1,3 0,2
Figi 17-68 x 0,15-0,55 0,07 0,065 0,5 0,11
Morele 10 0,1 0,2 0,03 0,04 0,6 0,054

Mięso:

magnez selen cynk B1 B2 B3 B6
Pstrąg 22 x 0,7 0,4 0,3 4,5 0,2
Rekin 49 x 0,4 x 0,1 2,9 0,4
Sardynki 31 x 1 0,02 0,22 6,7 0,39

Oprócz ryb polecana jest dziczyzna oraz wołowina. Z napojów: czekolada, kakao, kawa oraz mleko kozie.

Do innych afrodyzjaków zaliczamy:

  • Miłorząb japoński
  • Kawior
  • Małże
  • Miód
  • Orzechy Włoskie
  • Ostrygi
  • Sery
  • Mleczko pzczele
  • Nasiona Damiana
  • Muira- Puama,  inaczej zwana Drzewem Potencji
  • Epimedium wielkokwiatowe
  • Niebieski lotos
  • Trufle

Warto też zaopatrzyć się w takie przyprawy, jak: chili, chrzan, cynamon, cząber, gałka muszkatołowa, imbir, kardamon, pieprz, pieprz kajeński, wanilia, kapary, lubczyk i bazylia.

Celowo pomijam alkohol- tutaj powstaje kwestia sporna.

Dodatkowo do afrodyzjaków zaliczamy feromony, które szerzej opisałam notkę wcześniej (tutaj) oraz leki na problemy z erekcją. Również eksperymenty z zapachami to świetny sposób, szczególnie dla pań. Na uwagę zasługują wanilia, drzewo sandałowe oraz róża.

PRZED UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z LEKARZEM

Istnieją jeszcze substancje, których nie wolno stosować bez konsultacji z lekarzem- bywają one bowiem bardzo szkodliwe. Są to m.in.:

  • Johimbina- likwiduje zaburzenia erekcji
  • Kantarydyna- pobudza zakończenia nerwowe układu moczowego i płciowego
  • Papaweryna- często stosowana do wywołania wzwodu
  • DHEA- hormon, który najwyższe stężenie osiąga podczas orgazmu

SŁOŃCE PODNOSI NIE TYLKO TEMPERATURĘ…

Warto, aby mężczyźni zaprzyjaźnili się z witaminą D, którą produkujemy w organizmie dzięki promieniom ultrafioletowym. W okresie jesienno-zimowym musimy jednak dostarczyć ją w diecie.

Naukowcy z austriackiego Uniwersytetu Medycznego udowodnili, że 30 nanogramamy witaminy D na mililitr krwi gwarantuje wyższy poziom testosteronu. Na dzień to ok. 1000 j.m. (jednostek międzynarodowych) witaminy. Po polsku? Około (dziennie): 80 g świeżego węgorza, 120g śledzia w oleju, 180 g łososia albo…20 żółtek jajka. Warto zaznaczyć, że optymalne stężenie tej witaminy to właśnie- w zależności od źródeł i organizmu- 30-50 ng/ml krwi. Tak więc apel do mężczyzn- utrzymujcie swój poziom witaminy D w normie ;).

ANAFRODYZJAK

Anafrodyzjaki to przeciwieństwo afrodyzjaków. Są to substancje, które zmniejszają nasze libido. W kuchni znaleźć możemy:

  • Melisę
  • Kozłek lekarski
  • Serdecznik
  • Lipę
  • Głóg
  • Soję (w nadmiernych ilościach sprzyja niskiemu popędowi)
  • Miętę
  • Kolendrę
  • Majeranek
  • Liście szałwii
  • Chmiel (w tym piwo)
  • Bazylię (działa jak afrodyzjak u kobiet, natomiast u mężczyzn odwrotnie)
  • Lukrecję
  • Pomidory

Oprócz tego oczywiście wspomniany alkohol, który w większych dawkach może w szczególności źle działać na popęd mężczyzn. Paradoksalnie- często zdarza się, że chęci wzrastają, ale możliwości maleją.

Oprócz kuchennych anafrodyzjaków, mamy również szereg farmaceutycznych środków, które celowo zmniejszają libido oraz takie, które tłumią popęd jako skutek uboczny właściwego działania. Tego typu substancje jednak nie oddziałują wyłącznie na nasz pociąg, ale również na cały organizm. Przyjrzę im się w przyszłości, ale już dziś warto zaznaczyć, że należą do nich niektóre leki przeciwdepresyjne, przeciwalergiczne, moczopędne oraz opioidy.

THC* A LIBIDO

Nie ma zbyt wielu badań, które mogą w jednoznaczny sposób dostarczyć nam informacji o wpływie marihuany na seksualność, a już w szczególności badań, które były przeprowadzane na ludziach, a nie na szczurach. Większość internetowych publikacji opiera się na tych samych badaniach- mam wrażenie, że autorzy po prostu powielają już dawno wałkowane treści, które wymagają nie tylko aktualizacji, ale i poszerzenia. Wg tych badań, marihuana może chwilowo zmniejszyć poziom testosteronu, który jednak wciąż mieści się w normie. Jednocześnie może podnieść poziom estrogenów, które u kobiet odpowiadają właśnie za libido. Innymi słowy można przyjąć powierzchowny wniosek, to marihuana zwiększa libido u kobiet, a zmniejsza u mężczyzn.

Zwracając uwagę na to, co prywatne (aczkolwiek anonimowe) osoby twierdzą, wszystko znów zależy od organizmu, dawki, a nawet atmosfery. Dla jednych seks po marihuanie jest bardziej ekscytujący, a innych tak rozleniwia, że jakakolwiek aktywność fizyczna jest zbyt abstrakcyjna. Pamiętajmy jednak, że jeśli smakowanie staje się już uzależnieniem, to zawsze powstaje ryzyko skutków ubocznych.

*Tetrahydrokannabinol- substancja chemiczna zawarta w marihuanie o działaniu psychotropowym

ZALEŻY OD ORGANIZMU

Należy pamiętać, że każdy organizm jest inny i co więcej- libido każdej osoby zależeć może od wielu czynników. Najprawdopodobniej zmniejszonego popędu spowodowanego stresem w życiu prywatnym czy zawodowym nie poprawimy herbatką imbirową. Zachęcam do eksperymentowania, ale wszystko z głową.

Wszystko o męskim i kobiecym popędzie, przyczynach obniżonej aktywności seksualnej, „najlepszym” czasie na seks itp pojawi się w kolejnych postach.

Jeśli chcecie dowiedzieć się jakie afrodyzjaki uważane są za najdziwniejsze, polecam taki przegląd tutaj.

Macie jakieś sprawdzone sposoby na zwiększenie swojego libido?

Źródła:

  • Anna Błońska, Słońce sprzyja libido, Kopalnia wiedzy, 2010 http://kopalniawiedzy.pl/slonce-witamina-D-testosteron-libido-poped-plciowy-sierpien-marzec-Winfried-Marz-Graz,9620 (dostęp 19.04.2017)
  • Bożena Stasiak, Naturalne anafrodyzjaki: czym są i jak je stosować?, Beszamel http://beszamel.se.pl/przyprawy-i-ziola/naturalne-anafrodyzjaki-czym-sa-i-kiedy-je-stosowac,4352 (dostęp 20.04.2017)
  • Jade Teta, A Lifter’s Guide To Marijuana, T-Nation, 2014 https://www.t-nation.com/training/lifters-guide-to-marijuana  (dostęp 18.04.2017)
  • Michał Wrzosek, Marihuana a forma sportowa, Michał Wrzosek, 2016 http://www.michalwrzosek.pl/trening/marihuana-a-forma-sportowa (dostęp 18.04.2017)
  • Por. http://www.sloncewpigulce.pl/witamina-d/najczesciej-zadawane-pytania (dostęp 18.04.2017)
  • Por. https://pl.wikipedia.org/wiki/Libido (dostęp 19.04.2017)
  • Por. https://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_D#.C5.B9r.C3.B3d.C5.82a_pokarmowe (dostęp 19.04.2017)
  • Por. http://www.odzywianie.info.pl (dostęp 19.04.2017)
  • Por. http://www.poradnikzdrowie.pl (dostęp 18.04.2017)
  • Por. http://www.niam.pl (dostęp 20.04.2017)

Źródło grafiki na Pinterest i Facebook:  Valeria_aksakova – Freepik.com oraz czcionki: Pablo Impallari -Fontspace.com

Tajemnica feromonów

Witam Was w pierwszym poście na moim blogu. Nazywam się Alicja i chciałabym, abyście razem ze mną odkrywali sekrety i przyjemności płynące z życia seksualnego i erotyki.

Chcę, aby treści na tej stronie były dla Was zrozumiałe i przydatne. Chcę połączyć edukację z przyjemnością. Zapraszam do poznawania intymności zarówno pod względem teoretycznym, jak i praktycznym. Od informacji, po praktykę.Zero wulgarności, zero kłamstw, zero tajemnic.

Na pierwszy ogień pójdą substancje, które do dziś owiane są nutką tajemnicy- feromony.

CO TO SĄ FEROMONY?

Feromony przeważnie stanowią indywidualną mieszaninę lotnych substancji chemicznych, rzadziej są to pojedyncze związki. Produkowane są zarówno przez zwierzęta jak i rośliny. Główną różnicą między feromonami a hormonami jest fakt, że te pierwsze produkowane są na zewnątrz organizmu i służą do komunikacji z otoczeniem, natomiast drugie- do wewnątrz i służą właścicielowi.

DO CZEGO SŁUŻĄ?

Feromony służą do komunikacji, przywabiania osobników płci przeciwnej oraz do zwalczania wewnątrzgatunkowej konkurencji lub konkurencyjnych gatunków obcych (przykładowo nawłoć najwyższa, czując feromony owadów nasionnic, uruchamia obronę chemiczną, aby być dla nich mniej atrakcyjna i zredukować ryzyko złożenia przez nie jaj, które mogłyby uszkodzić roślinę).

Jak wiadomo, ludzie są zwierzętami, dzięki czemu również je wydzielamy i również jesteśmy na nie podatni- i to przez okres całego życia. Według dr Morgana, płód w ciele matki wykorzystuje feromony do początkowego poznawania świata zewnętrznego. W wieku niemowlęcym używane są do komunikacji z matką, a w okresie dojrzewania oraz u osób dorosłych- jest to narzędzie do poszukiwań odpowiedniego partnera.

BADANIA

Nie ma jednoznacznych informacji o tym, kiedy po raz pierwszy odkryto te substancje, ale pierwsze bardziej oficjalne wzmianki o ludzkich feromonach datuje się na drugą połowę lat osiemdziesiątych XX wieku.

Jedna z teorii związanych z feromonami głosi, że narządy zdolne do wykrywania feromonów zanikają przed urodzeniem. Przeciwnikiem tego stwierdzenia jest np. dr David Moran (Smell and Taste Center- University of Pennsylvania), który uważa, że nosy zwierząt posiadają dwa kanały wejścia zmysłowego z własnymi nerwami. Pierwszy kanał reaguje na zapachy, natomiast drugi- na feromony. Razem z dr Brucem Jafekiem (Smell and Taste Center- University of Pennsylvania) wykazali, że ludzie posiadają dwa małe wgłębienia po obu stronach przegrody nosowej. Pod mikroskopem odkryli znajdujące się tam rurki pokryte grupą komórek, które współdziałają z komórkami nerwowymi. Oboje zgodnie sądzą, że mogą to być receptory feromonów, które niesłusznie uznane zostały za narządy szczątkowe.

ANDROSTADIENON I ESTRATETRAENOL

Obie substancje to bezwonne steroidy, ubiegające się o prawa do nazwania ich feromonami płciowymi.

Pierwszą substancję znajdziemy w nasieniu męskim, we włosach pachowych oraz na powierzchni skóry w okolicach pach. Jest odpowiedzialna za zwiększone pobudzenie, zmianę poziomu hormonu stresu-kortyzolu w organizmie oraz sprzyja pozytywnym nastrojom. Co ciekawe, badania wykazały, że wpływa na heteroseksualne kobiety i homoseksualnych mężczyzn, natomiast dla homoseksualnych kobiet i heteroseksualnych mężczyzn jest obojętna. W przeciwieństwie do drugiej substancji, która znajduje się w kobiecym moczu- estratetraenol działa na heteroseksualnych mężczyzn i homoseksualne kobiety w podobny sposób.

FEROMONY A ŻYCIE CODZIENNE

O ile miejsce wytwarzania feromonów czy rozmieszczenie receptorów tak naprawdę jest jeszcze ciągle badane, tak istnienie feromonów i ich wpływ na nasze organizmy jest niezaprzeczalne. Zdarza się, że darzymy kogoś sympatią- bądź jej przeciwieństwem- już na samym początku znajomości. Jest to zarówno wynik mieszanki szeregu czynników, takich jak nasze uprzedzenia czy przyzwyczajania, ale również zasługa feromonów wytwarzanych przez organizm.

Pary dopasowane do siebie nie tylko pod względem psychicznym, ale też seksualnym, potrafią świetnie komunikować się ze sobą również na poziomie feromonów- przykładowo partner jest w stanie określić w jakim punkcie cyklu znajduje się jego partnerka (co z kolei pozwala rozpoznać jej dni płodne).

Co więcej, feromony odpowiedzialne są również za synchronizację miesiączek u kobiet. Zauważyć można tendencję do tego wśród kobiet, które ze sobą mieszkają, a nawet pracują.

Ważne jest również, że trwają badania nad wpływem pigułek antykoncepcyjnych na wydzielanie hormonów przez kobiety i ich rozpoznawanie przez mężczyzn, bowiem istnieją przesłanki, że mogą one zaburzać cały ten cykl.

FEROMONY NA RYNKU

W sieci znaleźć można mnóstwo sklepów proponujących produkty zawierające feromony. W ofercie są perfumy, bazy pod nie, stężone feromony w kroplach, a nawet pończochy z feromonami. Można zdecydować się na wersje zapachowe lub bezwonne. Ich ceny wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Na co możemy liczyć, kupując taki produkt?

Producenci obiecują, że zwiększy poczucie własnej wartości i pewność siebie, co z kolei przyniesie kolejne korzyści- ułatwi nawiązywanie kontaktów z otoczeniem czy wręcz przyciągnie płeć przeciwną.

Działanie feromonów potwierdzone jest naukowo, pytanie jednak brzmi czy kupne feromony zadziałają na każdą osobę w taki sam sposób, skoro przecież każdy wydziela ich indywidualną mieszankę. Czyżby producenci stworzyli niepowtarzalną kombinację, która działa zawsze i „na każdym”? A poza tym jak do tego ma się placebo?

Trudno stwierdzić czy te produkty działają. Nie zdarzyło mi się testować jeszcze ani jednego. Jestem „fanką” tradycyjnych feromonów, które wydziela moje ciało. Bycie kobietą niejako zmusiło mnie do obserwacji mojego organizmu i dzisiaj jestem bardziej świadoma, kiedy zdarza mi się nieświadomie kusić swojego partnera :). Ale wszystko przed nami i na pewno test produktów z feromonami pojawi się kiedyś na blogu.

Jeśli zainteresował Was temat feromonów i chcielibyście go zgłębić, polecam ten artykuł: http://gmwh.republika.pl/faqdna/fer.htm

A Wy zauważyliście wpływ feromonów na Wasze codzienne życiu?

Źródła:

Źródło grafiki na Pinterest: Bedneyimages – Freepik.com